Popular Tags:

Bobik z jentykiem

sob, 21 Maj 2016, 01:36

Pod kawiarnianym, chwiejnym stolikiem
spotkał się kiedyś Bobik z jentykiem.
Jentyk był w cętki (pewnie po trawie)
A Bobik trzeźwy całkiem… No, prawie.

Jęli omawiać sieriozne sprawy
(jentyk wciąż w cętki, pewnie od trawy),
aż w świadomości nagłym wybuchu
kapnęli się, że są na podsłuchu.

To agent na nich zarzucił wędki
(jentyk po trawie, więc dalej w cętki),
żeby ze zwykłej, słownej erupcji
im sprokurować zarzut korupcji.

Bobik za łeb się złapał: o rany!
Jentyk? No dobrze, skorumpowany,
Lecz ja? No, żebym starości dożył –
oferty żadnej nikt mi nie złożył.

A przecież ze mną łatwo jak z dzieckiem,
tu niepotrzebne wisty zdradzieckie,
Starczą serdelki czy salcesony,
bym w ciągu sekund był przekupiony.

Byłby tak dalej rozprawiał z krzykiem,
lecz go zwinęli, razem z jentykiem.
Na szczęście w jednej celi zamknęli -
nie będą nudzić się przy niedzieli.

Pewnie wypuszczą wkrótce, we wtorek,
więc obaj sprawę biorą z humorem,
lecz Bobik (trudno, młody a głupi)
marzy, że w środę ktoś go przekupi.

Dobrze mieć ogródek

nie, 1 Maj 2016, 01:13

Gdy w smętku tkwisz i fiasku,
koniecznie miej ogródek –
poprawia lepiej nastrój,
niż kilka szybkich wódek.

A gdy ład i porządek
w swym życiu masz nad podziw,
też ci kwiatowych grządek
tak z hektar nie zaszkodzi.

Łyk kawy na tarasie,
stokrotek pęk na trawce
i już wytrzymać da się
zgiełk świata (w małej dawce).

Od biedy na balkonie
tę możesz wypić kawę,
smyrając pelargonie.
A gdy balkonu nawet

nie grzeszysz ani uncją?
Cóż, wobec tego faktu
doniczkę kup z opuncją
i czule ją potraktuj.

Opuncji brakło? Ręczę,
że nie masz co kląć w nerwach,
szczypiorku zdobądź pęczek -
to też ogródka ersatz.

Różowa pigułka

sob, 23 Kwiecień 2016, 18:22

Różowa pigułka, różowa pigułka,
człek od niej uprzejmy i wesół jak pszczółka,
sąsiada nie zbluzga i kota nie kopnie,
choć obaj się o to wręcz proszą okropnie.

Nie rusza już po niej wypowiedź premiera,
i na opozycję też wściekłość nie zbiera,
z ust nawet pod wieczór nie toczy się piana,
wprost śmieszną przeszkodą jest skórka z banana,

klimatu wyskoki ni ziębią, ni grzeją,
przyjemniej przejechać się losu koleją,
nie szkoda kark skręcić, pod topór dać głowę
pod wpływem zbawiennym pigułki różowej.

O, świecie, bezsenny na obu półkulach,
miast tłuc się po piekle, i w dusznych tkwić bólach,
i smęcić, że trzeba iść rano po bułki,
ty sobie aplikuj różowe pigułki.

Rymy do wiosny

nie, 10 Kwiecień 2016, 02:07

Gdy fiu-bździu poziom we krwi ci wzrasta,
rozsądek słyszy od ciebie „basta!“,
ani ci w głowie, by chować trzos na
czarną godzinę, to pewnie wiosna.

I gdy na świeżą, zieloną trawkę
z głową bez czapki, z krótkim rękawkiem,
wylega cała Stara Miłosna,
rym jest do duszy, lecz to też wiosna.