Popular Tags:

Kosz piknikowy

sob, 16 Lipiec 2016, 23:31

Na piknik lipcowy* szykuje się Bobik.
Zapasów wszelakich ma niezły zasobik,
swojskiego wyrobu, polskiego patentu,
co koszyk wypełnią mu dziś do imentu.
Jest gruba tu kreska w błyszczącym auszpiku,
aferek i afer pieczonych bez liku
łososie w etosie i gdańskie koreczki,
smażone tyrady, wędzone trzy teczki,
pęk sporych skandali, rój plot w majonezie,
klops z mediów (choć wielki, do kosza też wlezie),
z mielonej półprawdy wyborne wędliny
i jaj jak berety ze cztery tuziny,
ptifurki na deser, a jeszcze do tego
napitek Polaka i to prawdziwego.
Niełatwo to dźwigać, bo każda zakąska
odmienną melodię labidzi lub kląska,
a jak się z tym wszystkim nie dojdzie do ładu,
to może ktoś podejść i rzec „spieprzaj, dziadu!”
Więc stara się Bobik, z przejęcia drżąc cały,
by mu nie pożarły się te wiktuały
lub nie narobiły na środku ulicy
bigosu, rąbanki, czy też jajecznicy
i żeby je donieść, nim wszystkich wystraszą,
do miejsca toastu za wolność.
Za naszą!

_______________________
* w oryginale „czerwcowy”

A-dur

pon, 4 Lipiec 2016, 23:52

Gdy pan prezes gra w A-durze,
ćwierć narodu klęka,
drugie ćwierć kupuje róże
i nosi na rękach.

Przed publiką prezes tłumną
naciska klawisze,
wszak nie w tym rzecz, by nad trumną
było coraz ciszej.

Wszak testament trza wykonać,
a by to mieć z głowy,
trza wygrywać w – znanych tonach -
klawisz narodowy.

Że od tego kogoś trzepie?
E, to głupstwo, bzdura!
Już tam prezes wie najlepiej,
jak się gra A-dura!

Ani guzika

pt, 24 Czerwiec 2016, 10:21

Na naszym niebie Italianiec
nie będzie latał i odchmurzał!
Jak coś – mu włoży się kaganiec,
niech czuje respekt dla przedmurza!

Na naszym niebie obcy orzeł
nie śmie wydawać swoich wrzasków!
Jak coś – mu włoży się obrożę,
niech uczy chodzić się na pasku!

Ani guzika, ani chmurki,
ani różańca, pomnij waszeć!
Bo tylko wtedy pójdzie z górki,
jak niebo będzie całkiem nasze.

Logika

nie, 12 Czerwiec 2016, 18:00

Na wysokim dębie
siedziały gołębie,
lecz nie będą siedzieć
po lasu wyrębie.

Pływały rzekotki
w stawku popod gruszą,
ale nie popłyną,
jak stawek osuszą.

Wybiorą wyborcy
tego, kto im włazi,
lecz spuszczą po brzytwie,
jak im się narazi.

Logika, logika,
po świecie wciąż bryka
i swoje trzy grosze
tam gdzie może wtyka.

Od przyczyn do skutków,
od rzeczy do słowa,
przy swoim się uprze
i apiać od nowa.

A kto jej nie słucha
lub nie chce dostrzegać,
ten na ogół wcale
nie wie, o co biega.

Lecz najgorzej chyba
ma ten przerąbane,
kto stale wychodzi
z fałszywych przesłanek.